• Wpisów:4
  • Średnio co: 190 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:54
  • Licznik odwiedzin:714 / 954 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czuję się jak chusteczka do nosa. "Najbliższe" mi osoby pamiętają o mnie jedynie wtedy gdy jest im źle. To cholernie boli, gdy osoby na ktorych ci zalezy postanawiaja miec cię w dupie.
  • awatar Opheliano: Ludzie już są, jacy są. Ale nie daj się. Po prostu powiedz danym osobom, co Cię boli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Słońce rzuca ostatnie promienie na moją twarz, po której powoli spływają łzy. Jedna za drugą... Opadają one na list, który czytam raz za razem. Do uszu dobiega szum morza, który jest dla mnie tak kojący jak kolejne dźwięki ulubionej piosenki, która tak cudownie brzmi w tych okolicznościach.
 

 


Najbliższa osoba twemu sercu staje sie kompletnie obca. Wstajesz pewnego dnia z łożka i zdajesz sobie sprawe, że wcale jej nie znasz. Ona tylko uwała, że chce dobrze dla ciebie a ty jak niewidomy podążałeś za nią. Ale ona to nie jest ten promyk, który kiedyś widziałeś na końcu ciemnego tunelu. Ona zamiast prowadzić do wyjścia prowadzi cię w głąb tego wszystkiego. To jak ruhome piaski. Im dalej idziesz, im więcej się ruszasz tym bardziej pochłaniany jesteś, tym bardziej znikasz i tym mniej ktokolwiek inny może cie zauważyć. A ona już ci nie pomoże...
 

 
Kim jestem? Jestem już niemalże dorosła, a nadal śpie z misiem. Pragnę osiągnąć szczyt, ale tak cholernie boje się upadku na samo dno. Ufam każdemu bezgranicznie, chodź tyle osób zraniło mnie już nie raz. Pragnę miłości chodź wiem, że ona nie istnieje. Wierze w bajki i czary, ale jednocześnie stąpam twardo po ziemi nie wierząc w nic czego nie moge zobaczyć. Jestem wielką sprzecznością, która tylko pisząc może pokazać to co kłębi się w jej głowie. Zakładając tego bloga miałam właśnie to na myśli, by w końcu wyrzucić z siebie co leży mi w sercu. Może to swego rodzaju mój pamiętnik? A może po prostu się nudzę siedząc po nocach i nie wiedząc co ze sobą zrobić? Nie wiem, co mnie do tego skłoniło, ale wiem jedno że nie będę żałowała tego co tu pisze.